skarby Krakowa, czyli trochę sztuki z całkiem bliska

Strona w przygotowaniu. Zapraszam wkrótce.

Zastanawiałam się jakieś 10 lat co powinno się znaleźć na stronie internetowej o takim tytule, jak 'Skarby Krakowa'. Nazwa domeny przyszła mi na myśl zupełnie nieoczekiwanie. Wydała mi się na tyle sensowna, że szybko ją zarejestrowałam, a potem... nie było kiedy się nią zająć.

Pewne rzeczy prawie natychmiast okazały się oczywiste, więc nie miałam problemu, żeby z nich zrezygnować: skarby, o których wszyscy wiedzą, że są nimi nie potrzebują takiej strony, ponieważ i tak są bardzo dobrze znane i rozumiane jako bezcenne. Minął rok, potem drugi, jeszcze następny, minęło znów kilka lat, a żadnych porządnych skarbów w Krakowie – innych, niż te, o których raczej wiadomo – nie udawało mi się znaleźć. Aż wreszcie pewnego czerwcowego dnia, roku Pańskiego 2020, odkryłam te wartości, o które z pewnością od początku mi chodziło. Oczywiście nie powiem o nich tak od razu w pierwszym akapicie, ponieważ straciłyby ten unikalny smak znaleziska. Zwłaszcza, że rzecz może wydawać się banalna i na pewno zbyt prosta. Zapraszam więc, za jakiś czas, do oglądania skarbów Krakowa; takich, na które nikt dotąd nie zwrócił – w kontekście ich drogocenności o innej wartości, niż materialna – specjalnej uwagi.

RK