Skarby Krakowa, czyli trochę sztuki z całkiem bliska

Wesoła

Pewnie nie każdy wie, co to takiego jurydyka, ale to nie szkodzi. Będzie można się domyślić. Słownik Jezyka Polskiego PWN z 1996 roku nie podaje tego pojęcia wcale, co oznacza, że trzeba by sięgnąć albo po słownik staropolszczyzny, albo po... Wikipedię (proszę pamiętać, że po to drugie źródło nie wolno sięgać, jeśli się pisze pracę na zakończenie studiów podyplomowych, mogą tylko wykładowcy). Wesoła w Krakowie to właśnie jedna z jurydyk, którą założyła w 1639 roku Katarzyna z Ostrowskich Zamoyska (zob.: M. Rożek, Przewodnik po zabytkach Krakowa, Kraków 2006, s. 425). Właściwie chodzi mi o część tej jurydyki, czyli o ul. Kopernika, gdyż jest niezwykle zajmująca pod względem architektury sakralnej. Przy tej ulicy mieści się też krakowski Ogród Botaniczny.

Kościół św. Mikołaja

Idąc od strony Plant pierwszym kościołem przy ul. Kopernika jest kościół św. Mikołaja. Choć budowla wydaje się niepozorna znawcom architektury z powodu bardzo typowej, barokowej fasady, kryje prawdziwe skarby. Po pierwsze kościół ten istniał już w XII-tym wieku. Zachowały się relikty tej pierwotnej budowli. Ten fakt jest znaczący. Istnieją dokumenty potwierdzające istnienie w kościele św. Mikołaja parafii już w 1-szej poł. XIV-go wieku. Kościół spłonął dwukrotnie, potem zniszczyli go Szwedzi. Kościół barokowy został konsekrowany pod koniec XVII-go wieku.

Bazylika NSPJ

Zupełnie wyjątkowe dzieło architektury z 2-giej dekady XX wieku. F. Mączyński zaprojektował dzieło eklektyczne, w którym wyraźnie widać przenikanie się form stylistycznych zarówno romańskich, jak gotyckich, a także klasycystycznych. Całość zdobi malarstwo i rzeźba secesyjne. Kolorystyczny klimat wystoju świątyni nawiązuje do polichromii Jana Matejki w Kościele Mariackim. Dość ciężko, ale zamaszyście rozrysowane zwoje ornamentów roślinnych na sklepieniu dobrze korespondują z rzeźbą przedstawiającą w kolejnych kaplicach grupy figur Świętych i Aniołów zanurzonych w silnym wietrze chwały Bożej lub ziemskich przeciwności. Tylko nowe witraże, których zamówienie pewnie było koniecznością po zniszczeniu w czasie II-giej wojny światowej przepięknych pierwotnych (jakie to były witraże widać w prezbiterium) niosą klimat pustki ich czasu powstania (1978-1983) pozostając niemym świadkiem naszej wtedy prawdziwej biedy i często ukrytego naszego głodu.

Kościół św. Łazarza

Początkowo był to kościół OO. Karmelitów Bosych. Jego architektura niesie formę i klimat barokowych kościołów rzymskich. Rzeźba i wystrój mówią o duchowości terezjańskiej. Kto zna tę duchowość i ją lubi, koniecznie powinien przyjść do tego kościoła.

powrót na stronę startową